Polecam!

Sabotażysta - poszukiwanie złota, blef i salwy śmiechu! Pierwsze wrażenia

Obraz
W spontanicznych wizytach u znajomych grających w planszówki lubię między innymi to, że mogę zagrać w pozycje, których nie posiadam w kolekcji. Tak oto kilka dni temu będąc z nieplanowaną wizytą u Oli i Michała zagraliśmy w Sabotażystę. Wspólne kopanie tuneli w poszukiwaniu złota okazało się dość interesujące i w Dzień Gier Planszowych ponownie zeszliśmy do tuneli, ale już w większym gronie.

Jako, że mam za sobą tylko kilka rozgrywek w Sabotażystę to ten artykuł nie będzie recenzją, ale takimi pierwszymi wrażeniami z gry. Sabotażysta od dawna krążył mi po głowie, ponieważ karcianka ta gości w różnych marketach na regałach i nie raz zastanawiałem się czy warto ją wrzucić do koszyka. Ostatecznie zawsze dochodziłem do wniosku, że jeszcze to przemyślę i tak za każdym razem.

Teraz w końcu trafiła się okazja na zagranie i Sabotażysta zrobił całkiem niezłe pierwsze wrażenie. Rzućmy więc okiem na tę niepozorną i zaskakującą grę.

Czym jest gra Sabotażysta?
Sabotażysta to niewielka gra karciana p…

Czy Carcassonne jest grą dla Ciebie? - Recenzja

Carcassonne - prosta gra kafelkowa, którą trzeba znać

Carcassonne to miasto i gmina we Francji słynące z fenomenalnych fortyfikacji. Pierwsze ślady osadnictwa w tym rejonie pochodzą już z... Chwileczkę to nie to! Carcassonne to genialna w swojej prostocie gra kafelkowa stanowiąca idealne wprowadzenie w świat współczesnych planszówek. Zapewne zadajesz sobie pytanie, czy jest to gra dla mnie? Postaram się na nie odpowiedzieć.

Nie bez przyczyny wstęp rozpoczął się od informacji o francuskim mieście Carcassonne. To właśnie niemu omawiana gra zawdzięcza swoją nazwę oraz temat. W czasie zabawy skupimy się na budowie ufortyfikowanych miast, traktów handlowych oraz fundowaniu budowli kościelnych. Brzmi niezwykle klimatycznie, ale niestety nie jest. Zacznijmy jednak od początku.

Carcassonne - prosta gra kafelkowa, którą trzeba znać

Czym jest Carcassonne?


Jak już wspomniałem Carcassonne to gra kafelkowa przeznaczona dla 2-5 graczy. Oznacza to, że z tekturowych kafelków budujemy planszę, z której zbieramy punkty zwycięstwa. Największą zaletą tej produkcji jest jej prostota. Zasady można wytłumaczyć w niespełna minutę, a już po kilku pierwszych turach każdy przy stole będzie wiedział co robi i dlaczego to robi. W efekcie Carcassonne stało się jedną z najlepszych gier typu "gateway" na rynku.

Geniusz prostoty Carcassonne został doceniony w 2001 roku nagrodą Spiel des Jahres. Tytuł gry roku zapewnił produkcji wielką popularność trwającą do dziś. Tutaj warto odnotować, że na rynku jest dostępna druga edycja gry zawierająca mini rozszerzenia Rzeka oraz Opat. To właśnie na niej skupi się moja recenzja.

Carcassonne - prosta gra kafelkowa, którą trzeba znać

Zawartość pudełka i jakość elementów Carcassonne


Średniej wielkości pudełko z grą Carcassonne zawiera całkiem przyzwoitą wypraskę tekturową z motywem graficznym z kafelków. Podzielono ją na dwie kieszenie, gdzie zmieścimy zarówno 84 płytki terenu, jak i 45 drewnianych pionków w pięciu różnych kolorach. Całość dopełnia tor punktacji oraz bardzo dobrze i przejrzyście napisana instrukcja. Wszystkie zasady oraz niuanse rozgrywki zmieszczono na ośmiu stronach.

Instrukcję wykonano z cienkiego papieru i można ją niechcący uszkodzić. Na szczęście zasady są tak proste, że nie będziecie musieli zbyt często do niej zaglądać. Jak wypadają pozostałe elementy? Kafelki wykonano z grubej warstwy kartoników i zdają się być całkiem trwałe. Pomimo iż mój egzemplarz gry trafia na stół bardzo często to na większości kafelków nie widać jeszcze śladów zużycia. Drewniane pionki podwładnych oraz Opatów nie pozostawiają nic do życzenia.


Carcassonne - prosta gra kafelkowa, którą trzeba znać

Klimat w Carcassonne - a raczej jego brak


Carcassonne posiada świetnie wyglądające pionki podwładnych oraz bardzo ładnie zilustrowane kafelki. Mi osobiście całość się bardzo podoba, ale niestety elementy artystyczne nie ratują klimatu. Carcassonne go po prostu nie ma. Proste zasady sprawiają, że już po dwóch kolejkach przechodzimy do mechanicznego rozkładania kafelków i zajmowania pól przez pionki. Chciałbym napisać, że podczas rozgrywki czuje się niczym projektant średniowiecznych fortyfikacji tworzący dzieło swojego życia. Niestety takich odczuć nie znajdziecie w czasie wykładania płytek na stół.

Jak się gra w Carcassonne?


Zasady gry Carcassonne są banalnie proste. Naprawdę tłumaczenie ich przy stole zajmuje niespełna minutę i można od razu zacząć grać. Pierwsze dwie kolejki wyjaśnią nowicjuszom prawie wszystkie niuanse zabawy. Więc jak się gra w ten tytuł?

1. Wykładanie kafelka. Wyciągamy kafelek ze stosu bądź woreczka (o tym gadżecie kiedy indziej) i kładziemy go na stół. Zasada przypomina te z domino, czyli kafelki muszą do siebie pasować. Możliwości spasowania mamy trzy: droga, miasto bądź łąka.

2. Wykładanie podwładnych. Po dołożeniu kafelka możemy na nim wyłożyć swojego podwładnego. Pionek kładziemy na budowli jaką chcemy zająć, czyli na mieście bądź drodze. Należy pamiętać, że nie możemy dołożyć swojego pionka do terenu zajmowanego przez innego gracza.

3. Punktowanie. Jeżeli wykładając kafelek zamknęliśmy jakiś teren, czyli doprowadziliśmy drogę do dwóch końców bądź powstało całe miasto otoczone murami to zbieramy punkty. W przypadku drogi otrzymujemy po jednym punkcie za każdy kafelek z zamkniętą drogą. Jeżeli chodzi o miasta to każdy kafelek jest wart dwa punkty. Niektóre płytki miast zawierają na sobie tarczę, a każda z nich daje nam dodatkowe dwa punkty.

Wśród kafelków znajdziemy także klasztory. Ustawiamy na nich podwładnego, który staje się mnichem. Punkty otrzymujemy po całkowitym otoczeniu pola klasztoru. Oznacza to 9 punktów za wszystkie kafelki. Po punktowaniu podwładny z podliczanego terenu wraca do puli gracza.

Trzeba zaznaczyć, że jeżeli dojdzie do połączenia i zamknięcia jakiegoś terenu, a w jego obrębie znajdą się podwładni kilku graczy to każdy zapunktuje. Chyba, że któryś gracz będzie posiadał większą ilość podwładnych na tym terenie.

Gramy, aż wyczerpią się nam wszystkie kafelki. Na koniec liczymy punkty za wszystkie pozostałe na kafelkach pionki podwładnych. W końcowym podliczeniu płytki każdego niedokończonego obszaru są warte jeden punkt. I tak wygląda cała rozgrywka. Jak widać jest ona banalnie prosta i do ogarnięcia w kilka chwil.

Carcassonne - prosta gra kafelkowa, którą trzeba znać

Mini rozszerzenia w Carcassonne – Rzeka i Opat


Jak wspomniałem na początku, posiadam drugą edycję Carcassonne. Oznacza to obecność mini rozszerzeń wzbogacających w ciekawy sposób rozgrywkę. Pierwszym dodatkiem jaki znajdziemy w pudełku jest Rzeka. Decydując się na użycie tego pakietu zaczynamy zabawę nie od płytki startowej, ale od 12 kafelków rzeki. Gracze idąc od pierwszego ciągną kolejne kafelki rzeki układając jej koryto na stole. Trzeba pamiętać, aby stos zawsze zaczynał się na źródle, a kończył na jeziorku. Rzeka determinuje nam w jaki sposób na początku trzeba będzie układać kolejne obszary.

Drugim mini rozszerzeniem został Opat. Wśród podwładnych znajdziemy specjalnego pionka pełniącego rolę Opata. Ustawiamy go na polach klasztoru oraz ogrodu. W przeciwieństwie do zwykłego mnicha nie musimy czekać, aż otoczymy całe pole kafelkami. Możemy w swoim ruchu zdjąć Opata i zgarnąć tyle punktów ile kafelków znajduje się w obrębie klasztoru czy ogrodu. To bardzo przydatna funkcja gdy widzimy, że nie uda nam się otoczyć całej płytki.

W tym miejscu warto też wspomnieć o mechanice chłopów. Wykładając kafelek możemy wystawić leżącego podwładnego na terenie łąki. W ten sposób zajmujemy pola ograniczone przez drogi, rzekę i miasta. Na końcu gry wszystkie miasta przylegającego do naszego pola dają nam trzy punkty.


Carcassonne - prosta gra kafelkowa, którą trzeba znać

Czy Carcassonne ma minusy?


Carcassonne jest grą prostą i przyjemną, ale nie pozbawioną pewnych wad. Przede wszystkim gracze szukający wyzwań szybko przejdą do bardziej skomplikowanych tytułów. Utrapieniem może się okazać także losowość. Wiem, że wiele osób nie znosi losowości, a tutaj praktycznie wszystko zależy od tego jaki kafelek trafimy. Czasem przytrafia się rozgrywka, w której szczęście w ogóle nam nie sprzyja.

Ostatnim problemem może się okazać rozmiar gry. Carcassonne pozornie jest tytułem, który można by wyciągnąć w każdej sytuacji. Niestety świat układany z kafelek szybko się rozrasta i ostatecznie wymaga dużej przestrzeni. Tak więc bez dużego stołu lepiej sobie odpuścić.

Carcassonne - prosta gra kafelkowa, którą trzeba znać

Komu polecam Carcassonne?


Najprościej byłoby powiedzieć, że każdemu. Przede wszystkim Carcassonne jest doskonałą grą na początek. Jeżeli chcecie kogoś wciągnąć w świat planszówek to tutaj macie niemal pewniaka. W moim przypadku gra się spodobała każdemu z kim graliśmy. W efekcie niemal każdy wieczór z grami kończy się szybką partyjką w Carcassonne, co przeradza się w trzy albo cztery partyjki. Proste zasady trafiają też do ludzi nieco starszych, którym nie chce się uczyć skomplikowanych reguł. Jadąc na kawę do rodziców biorę ze sobą Carcassonne i młócimy z ojcem kilka partii.

Podejrzewam, że Carcassonne będzie trafiało jeszcze długo na mój stół. Z tego powodu już zakupiłem dwa dodatki do gry, ale o nich opowiem Wam następnym razem. Muszę jednak zaznaczyć, że istnieje grupa ludzi, którzy w Carcassonne nie zagrają. Jeżeli jakiś Wasz znajomy dostaje białej gorączki i palpitacji serca na dźwięk słowa "losowość" to darujcie mu rozgrywkę w Carcassonne. Biedny jeszcze na zawał z nerwów zejdzie.

Carcassonne - prosta gra kafelkowa, którą trzeba znać

Na koniec kilka suchych faktów:


Polski wydawca: Bard
Autor: Klaus-Jurgen Wrede
Ilustracje: Anne Patzke,Chris Quilliams
Liczba graczy: 2-5
Wiek: od 7 lat
Czas gry: ok 35 minut

Zawartość pudełka:
- 72 płytki terenu
- 40 podwładnych w 5 kolorach
- 12 płytek Rzeki
- 5 pionków Opatów
- tor punktacji

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wsiąść do Pociągu: Polska - co mnie urzekło w tym dodatku? Pierwsze wrażenia

Planszówki online w czasie pandemii, czyli jak sobie poradziliśmy z izolacją

Pandemic - idealna gra na pandemię koronawirusa! Moje wrażenia